Ja mam 29 lat za pół roku i dzieci mnie nie interesują, nie roczulają, ogólnie mam je gdzieś, więc nie zamierzam ich mieć bo i po co sensu w tym nie widzę. Udostępnij ten post Link to postu
Małgorzata C. organizacja produkcji filmowej i telewizyjnej, realizacja Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Witam Kłania się redakcja programu Pytanie na Śniadanie. Poszukuję bohaterki do felietonu o świadomym, samotynym macierzyństwie. Jeżeli chcesz mieć dziecko i masz dosyć oczekiwania na tego jedynego partnera, to może zechcesz się wypowiedzieć w ty temacie w naszym programie. Osoby zainteresowane bardzo proszę o kontakt. Z pozdrowieniami Małgorzata Cyganek malgorzatacyganek@ 608-196-248 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża O rany... A co z prawidlowym funkcjonowaniem rodziny? Samotne macierzynstwo rozumiem jak najbardziej - bo przeciez rozne rzeczy nas w zyciu spotykaja, ale zeby tak z premedytacja? Troche straszny ten temat. konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża - Maмa, мaмa, a гдe нaш пaпa? - Tишe! Пaпa ушoл c мужыкaми нa pыбaлку! Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Agnieszka Wicińska: O rany... A co z prawidlowym funkcjonowaniem rodziny? bez przesady rozejrzyj sie dookola bardzo wiele rodzin gdzie jest mama i tata nie funkcjonuje normalnie dziecko funkcjonuje normalnie kiedy ma szczesliwych rodzicow i niekoniecznie musza oni mieszkac pod jednym dachemSamotne macierzynstwo rozumiem jak najbardziej - bo przeciez rozne rzeczy nas w zyciu spotykaja, ale zeby tak z premedytacja? Troche straszny ten temat. straszny bo nowy? kiedys podjecie takiej decyzji byloby kompletnie nie do pomyslenia teraz kobiety sa odwazniejsze i przede wszystkim posiadanie meza nie jest konieczne do przezycia jesli ktos pragnie miec dzieci to powinien je miec konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża No wlasnie dlatego ze sie rozgladam uwazam ze to zly pomysl. Dziecko to nie nowe buty czy dyplom - powiedzenie 'bo ja tak chce' to jak dla mnie argumentacja na poziomie wyboru nowych mebli do salonu a nie wydania na swiat potomka. To nie ma nic wspolnego z byciem na czasie czy moralnoscia a zwyklymi podstawami ludzkiej psychiki i zachowan spolecznych. Nie mowimy tu o biologicznych czy finansowych zaleznosciach, ale o zwyklym fakcie ze dziecko potrzebuje dwojga rodzicow by wychodowac naturalne spoleczne odruchy ( tu od razu zaznaczam ze nieistotna jest konfiguracja plciowa tychze opiekunow). Dziecko, ktore nie ma za przyklad dlugotrwalego zwiazku we wlasnym domu, bedzie mialo znacznie utrudniony start w dorosle zycie. Dlatego temat straszny bo zaprzecza podstawowym zasadom logiki i sprowadza powazny temat do feministycznej zachcianki. Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Agnieszka Wicińska: No wlasnie dlatego ze sie rozgladam uwazam ze to zly pomysl. Dziecko to nie nowe buty czy dyplom - powiedzenie 'bo ja tak chce' to jak dla mnie argumentacja na poziomie wyboru nowych mebli do salonu a nie wydania na swiat gesto ludzie nawet nie staja przed takim wyborem jak przed wyborem mebli tylko te szafe bocian spuszcza im prosto na leb... wiekszosc dzieci nie jest planowana wiec o jakim wyborze mowimy? To nie ma nic wspolnego z byciem na czasie czy moralnoscia a zwyklymi podstawami ludzkiej psychiki i zachowan wiekszosci/wielu kobiet jest posiadanie potomstwa i faktycznie nie ma to nic wspolnego z moralnoscia itp. ale to czy sie na to decyduja ma ciagle bardzo wiele wspolnego z posiadaniem mezaNie mowimy tu o biologicznych czy finansowych zaleznosciach, ale o zwyklym fakcie ze dziecko potrzebuje dwojga rodzicow by wychodowac naturalne spoleczne odruchy ( tu od razu zaznaczam ze nieistotna jest konfiguracja plciowa tychze opiekunow). nie ma watpliwosci ze idealem jest jak jest dwoje rodzicow i dzieci - tu jest pelna zgoda miedzy nami ale ja w przeciwienstwie do ciebie nie odmawialabym prawa posiadania dzieci przez osoby bedace solo szczesliwy rodzic = szczesliwe dziecko a co do wzorcow i odruchow spolecznych to naprawde nie zyjemy na pustyniDziecko, ktore nie ma za przyklad dlugotrwalego zwiazku we wlasnym domu, bedzie mialo znacznie utrudniony start w dorosle zycie. tak samo utrudniony start bedzie mialo dziecko z tradycyjnej rodziny (2+iles tam...) w ktorej rodzice wzajemnie sie zwalczali itp. Dlatego temat straszny bo zaprzecza podstawowym zasadom logiki i sprowadza powazny temat do feministycznej maciezynski nie ma nic wspolnego z feminizmem to ze zdecydowana wiekszosc kobiet go posiada i pragnie realizowac tez nie... konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Dziecko to nie lalka, którą można sobie sprawić kiedy ma się ochotę, po pierwsze wychowanie dziecka wymaga czasu i wyrzeczeń, po drugie dziecko powinno mieć dwoje rodziców wtedy jego dzieciństwo jest spełnione. Ktoś powie, że jestem staroświecka, raczej nie, ja myślę o tych dzieciach, które z zazdrością patrzą na inne dzieci mające ojców... Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Znam szereg dzieci, które wychowywały się w domu, gdzie byli oboje rodzice a mimo tego ich dzieciństwo nie było spełnione. zazdrościli tym gdziecom, które wychowywały się tylko mamą. To prawda, że wychowanie dziecka wymaga czasu, z tymi wyrzeczeniami nie jestem taka pewna (napewno wymaga ustalenia prioryetów, a to jeszcze nie sa wyrzeczenia). konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Chcę mieć męża, nie chcę mieć dziecka!!! Lidia P. niech inni analizują a ja marzę :) Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Iwona Gacka: Chcę mieć męża, nie chcę mieć dziecka!!!Fajne jest to, że można mieć, będąc w zbliżonym wieku i podobnej sytuacji życiowej, zupełnie przeciwstawne potrzeby, dzięki temu można łatwiej odnaleźć swoją "grupę docelową" i miejsce w życiu. Dawniej nasze prababki musiały realizować ten sam, jeden plan, dobrze wyjść za mąż i mieć dzieci i być matką polką. Teraz nikt nie mówi źle ani o nieślubnych dzieciach, ani o życiu na kocią łapę, ani o rozwódkach, ani o singlach, ani o przyjacielu na boku bo współczesny świat dopuszcza wiele równoległych scenariuszy dla tego samego pokolenia. I nie ma już pojęcia mezaliansu no chyba, że finansowego bo bajki o kopciuszku widzę wokół mnie realizują się nadal :)Kobiety mają wybór jakiego typu kobietą chcą być i to jest piękne...Lidia P. edytował(a) ten post dnia o godzinie 11:37 Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Lidia P.: ...Kobiety mają wybór jakiego typu kobietą chcą być i to jest piękne... w pelni sie zgadzam :) Joanna Z. ..jeśli ktoś czegoś mocno chce to może to zdobyć :) Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża wychowuje dwóch synów. sama. nie był to mój wybór ale działanie sił wyższych ( o ile takowe istnieją) ... samotne macierzyństwo to wielka porażka, okropna odpowiedzialność i straszna samotność.. nie polecam. żadnej kobiecie, nawet tej najbardziej znudzonej facetami..... Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Joanna Z.: wychowuje dwóch synów. sama. nie był to mój wybór ale działanie sił wyższych ( o ile takowe istnieją) ... samotne macierzyństwo to wielka porażka, okropna odpowiedzialność i straszna samotność.. nie polecam. żadnej kobiecie, nawet tej najbardziej znudzonej facetami..... Joanna, : ) Zasługujesz na WLK słowa uznania. Nie każda kobieta potrafi szczerze przyznać się do tego, że samotnie wychowując dziecko/dzieci jest o wiele trudniej. Ty miałaś odwagę powiedzieć to głośno. Wyobrażam sobie, że bycie matką jest wspaniałe. Jeszcze nie mam własnych dzieci, ale nie ukrywam, że w przyszłości mieć bym chciała : ) Ale najpierw przydałby się oczywiście jakiś mąż ; ) Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Magdalena N.: Nie każda kobieta potrafi szczerze przyznać się do tego, że samotnie wychowując dziecko/dzieci jest o wiele trudniej. Ty miałaś odwagę powiedzieć to głośno. a znasz takie ktore wychowuja same i mowia ze tak jest im latwiej??? serio pytam bo troche jestem zdumiona Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Katarzyna P.: Magdalena N.: Nie każda kobieta potrafi szczerze przyznać się do tego, że samotnie wychowując dziecko/dzieci jest o wiele trudniej. Ty miałaś odwagę powiedzieć to głośno. a znasz takie ktore wychowuja same i mowia ze tak jest im latwiej??? serio pytam bo troche jestem zdumiona Czym jesteś konkretnie zdumiona? konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Mój syn miał 11 lat jak rozstałam się z jego ojcem (rozstałam się w przekonaniu, że lepiej samej w spokoju niż wspólnie w walce) ale jeszcze dziś pamiętam łzy żalu z powodu ograniczeń zawodowych spowodowanych obowiązkami samotnie wychowującej matki. Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Magdalena N.: Joanna, : ) Zasługujesz na WLK słowa uznania. Nie każda kobieta potrafi szczerze przyznać się do tego, że samotnie wychowując dziecko/dzieci jest o wiele trudniej. Ty miałaś odwagę powiedzieć to głośno. Osobiście nie znam kobiety samotnie wychowującej dziecko/dzieci (i nieistotne czy robi to z wyboru czy z konieczności), która nie przyznaje się do tego, że samotne macieżyństwo jest Z. edytował(a) ten post dnia o godzinie 15:08 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża hm... jeśli miałabym się zdecydować na dziecko bez męża to nie zdecydowała bym się na taki krok. Owszem świat idzie do przodu, ale tylko od nas samych zależy jak będzie wyglądać. Pomimo wszystko dziecko powinno się urodzić w rodzinie... co przyniesie przyszłość tego nie możemy zaplanować, ale poczęcie naszego dziecka - tak. Samotka matka made in bank spermy "bo fajnego faceta nie spotkałam" to dla mnie desperacja i akt egoizmu. Mam bardzo tolerancyjne usposobienie, ale w tej kwestii trzymam sztamę z pełnymi rodzinami. Pozdrawiam Was ciepło konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Iwona Gacka: Chcę mieć męża, nie chcę mieć dziecka!!!Nie da się, niestety bocian nie pyta komu przynieść dziecko a kto tego chce a kto nie :) konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę męża Zofia Dzieniszewska: Iwona Gacka: Chcę mieć męża, nie chcę mieć dziecka!!!Nie da się, niestety bocian nie pyta komu przynieść dziecko a kto tego chce a kto nie :) i dzięki że ktoś kiedyś tam wymyślił tabletki anty... wynalazek nr 1 XXw. ;)
13371 wyświetleń. Wiew. Przed chwilą. Jesteśmy rok po ślubie. Zgodziłam się na ślub, ale nie planowałam dziecka w najbliższych latach, o czym mąż został przed ślubem uczciwie
Komisja Europejska wezwała w ubiegłą środę, aby od 1 sierpnia 2022 roku do 31 marca 2023 roku państwa członkowskie UE zredukowały zużycie gazu o 15 proc. KE chce też mieć możliwość ogłoszenia unijnego „stanu ostrzegawczego” w sprawie bezpieczeństwa dostaw i w takim przypadku nałożenia obowiązkowej redukcji zużycia gazu we wszystkich państwach członkowskich. Tym propozycjom szybko jednak sprzeciwiła się część krajów członkowskich, w tym Hiszpania, Portugalia i Grecja. "Jesteśmy jej całkowicie przeciwni" - powiedział sekretarz stanu ds. środowiska i energii Joao Galamba w rozmowie z tygodnikiem "Expresso". We wtorek ten temat ma być dyskutowany w Brukseli na nadzwyczajnym spotkaniu ministrów energii państw UE. Czesi proponują Radę UE Z nieoficjalnych informacji wynika, że prezydencja czeska w Radzie UE szuka kompromisu w tej sprawie. Proponuje, żeby o wprowadzeniu stanu sytuacji kryzysowej nie decydowała KE, ale Rada, czyli państwa członkowskie, większością kwalifikowaną. Sprawa byłaby podejmowana na forum Rady z inicjatywy KE lub pięciu państw członkowskich. Prezydencja czeska proponuje również, aby istniał system wyjątków od konieczności redukcji gazu. To oznaczałoby, że niektóre kraje UE mogłyby w sytuacji kryzysowej zredukować zużycie gazu o mniej, niż zaproponowane przez KE 15 proc. "Najpierw bezpieczeństwo Polski" W czwartek rzecznik rządu Piotr Müller powiedział komentując propozycję KE dotyczącą gazu, że najważniejsze w sytuacji kryzysowej jest zapewnienie bezpieczeństwa gazowego Polski. „Jeżeli to bezpieczeństwo będzie w pełni zapewnione, to oczywiście możemy rozmawiać o pewnych kontraktach, o pewnych umowach z innymi państwami europejskimi na równych zasadach" - dodał. Komisja Europejska uważa, że UE stoi w obliczu ryzyka dalszych cięć dostaw gazu z Rosji ze względu na używanie przez Kreml eksportu gazu jako broni wobec sankcji wprowadzonych przez Zachód po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Prawie połowa państw unijnych została już dotknięta ograniczeniem dostaw tego surowca. Źródło: PAP,
Jeśli ukochany deklaruje, że nie chce mieć dzieci, to warto te słowa potraktować poważnie. Zdarza się jednak, że kobiety latami czekają, aż on zmieni zdanie. Inne stawiają go przed faktem dokonanym, zgodnie z zasadą, że rzucony na głęboka wodę, będzie musiał płynąć. Okazuje się, że ta metoda nie zawsze działa, a decyzja o dziecku powinna być podjęta przez oboje
W Polsce coraz głośniej mówi się o kryzysie demograficznym. Rodzi się za mało dzieci i nasz kraj zwyczajnie wymiera…Dzieci stanowią tylko 1/6 społeczeństwa, jeszcze kilkadziesiąt lat temu było to 1/4. Obecnie w Polsce żyje około 6 milionów dzieci – tak źle nigdy dotąd nie jest w wielu rozwiniętych krajach na całym świecie. W Stanach prawie połowa kobiet między 15 a 44 rokiem życia nie ma dzieci – każdego roku liczba ta nieznacznie, ale systematycznie rośnie. Średnio rodzi się 1,5 a w Polsce 1,2 dzieci na jedną kobietę w wieku rozrodczym (15-49 lat), a żeby zachować stabilną populację ta liczba musi być dwa razy większa – co najmniej na poziomie 2, dziwnego, że wiele organizacji, fundacji i sporo stowarzyszeń namawia bardziej lub mniej trafionymi komunikatami do posiadania dzieci…Jednak chyba nie tędy droga. Prawda?Gdy kobieta nie chce mieć dzieciGdy młoda atrakcyjna kobieta mówi, że nie chce mieć dzieci, nagle zapada cisza. Jak to? Dlaczego? Jest szalona? A może nie może? Na pewno z sama z siebie nie mogła podjąć takiej głupiej decyzji. Przecież to wbrew naturze…Na pewno zmieni zdanie i będzie tego żałować…A wtedy będzie za ile to pierwsze pytanie, dlaczego nie chcesz mieć dzieci – można zrozumieć, najbliżsi mogą przecież chcieć poznać powody tak istotnej życiowej decyzji, o tyle ocena tego, co myśli dojrzała kobieta i próby prostackiego wpłynięcia na jej światopogląd, nawet z myślą o „jej dobru”, można uważać za z góry skazane na porażkę. Nie ma sensu psuć nerwów sobie i niedoszłej mamie. Niby oczywiste…a jednak nadal każdego dnia wiele osób próbuje w sposób agresywny, nieznoszący sprzeciwu zmienić życie kobiet. I czuje frustracje z tego powodu, że ich argumenty do „upartej damy” nie trafiają…Może warto uzmysłowić sobie, że tak poważnej decyzji o nieposiadaniu dzieci nie podejmuje się spontanicznie. Są ku temu nie decydują się na dziecko, bo są przekonane, że je na to nie stać lub mają dobrą pracę, stabilne dochody, wygodne życie i nie chcą z tego rezygnować. Obawiają się, że ciąża i urlop macierzyński pozbawi je możliwości rozwoju zawodowego, dlatego odwlekają w nieskończoność czas podjęcia decyzji o posiadaniu potomstwa albo świadomie wybierają dla siebie inną zmianyPosiadanie dziecka zmienia bardzo wiele – priorytety, dążenia, weryfikuje przyjaźnie, znajomości, jak również jest wielkim sprawdzianem dla relacji kobieta-mężczyzna i dla niej samej – czy będzie dobrą matką. Wymaga wielkiego poświęcenia, sporego nakładu czasu i energii – nie każda kobieta chce i może się na to godzić. Wiele pań patrzy na to realnie – jeśli nie jest gotowa wystarczająco się poświęcić, nie chce nikogo krzywdzić, dlatego nie decyduje się na wychowywanie dziecka przez babcie, nianie, żłobek i wiecznie sfrustrowaną, nieobecną mamę. Kobieta, żona, matka. Po krótszym zastanowieniu - w takiej właśnie kolejności. :) Miłośniczka książek i zapadającego w pamięć kina. Nie wie co to nuda. Choć czasami tęskni za chwilą wytchnienia, ma wpisaną w geny potrzebę podejmowania ciągle nowych wyzwań.
Nie jesteśmy już prawie 2 miesiące razem. Niech szuka szczęścia. Trochę się tylko obawiam, niestety jest w tym i moja wina, że jak ma takie ciśnienie na dziecko, to wejdzie w związek z kimś "przypadkowym". Kiedyś mi mówiła, że skoro nie chce mieć dziecka, to zrobi z kim innym i wróci do mnie z odchowanym.
Na stronie „Nie odkładaj macierzyństwa na potem” czytamy: „Na początku lat 90 kobiety w momencie urodzenia pierwszego dziecka miały ok. 23 lat. Obecnie statystyczna Polka zaczyna macierzyństwo, gdy ma ponad 27 lat.”Owszem zmiany są widoczne gołym okiem, tylko czy wolno za ten fakt obwiniać kobiety?Dlaczego kobiety nie chcą mieć dzieci? Czy rzeczywiście stoi za tym egoizm i silna potrzeba samorealizacji? Czy młode Polki nie myślą o założeniu rodziny? I w końcu- czy do bycia mamą wystarczą tylko dobre chęci? Poznajcie kilka historii kobiet, które żyją obok Was. Iga, lat 30, nauczycielkaIm jestem starsza, tym częściej słyszę pytania o ciążę i dzieci. Te pytania wywołują u mnie frustrację, bo mam poczucie, że jeśli miałabym się zdecydować na macierzyństwo, to pod wpływem właśnie takich sugestii i presji otoczenia, że to czas najwyższy, bo wiek, bo lata uciekają, bo trzeba się ustabilizować, bo na coś w końcu się trzeba zdecydować. Zarzucają mi egoizm, wygodnictwo i że myślę tylko o sobie. Nie wychodzę z założenia, że moją życiową rolą jest rodzenie dzieci i powinnam to zrobić mimo wszystko. Nie uważam, że coś stracę, jeśli się nie zdecyduję, chociaż nie wiem, co zyskam, jeśli jednak. Instynktu macierzyńskiego nie mam i jak sięgnę pamięcią, nigdy dotąd nie miałam. Na pewno jest to suma wielu czynników, które nie pozwalają mi myśleć inaczej. Jesteśmy z partnerem już ponad 5 lat. Wiem, że chciałby mieć dzieci, ale nie naciska. Od niego też nieraz słyszałam, że jestem samolubna, bo chcę żyć tylko dla siebie, że kto mi na starość szklankę wody poda. Odpowiadam, że zawczasu postawię sobie na stoliku przy łóżku. I to od razu ze dwie. (..) Kwestie finansowe w naszym związku są bardzo skomplikowane. Wszystko dzielimy 50/50. Zapytałam go przy okazji jednej z rozmów na ten temat, co by się ze mną stało, gdybym po urodzeniu dziecka nie odzyskała pracy i nie miała przez to środków do życia. Niestety nie odpowiedział. Temat się urwał. Sądzę, że byłby to tylko mój problem. Martwi mnie sytuacja polityczno – ekonomiczna. Niepewność jutra. Nie rozumiem tych, którzy decydują się na powiększenie rodziny z przekonaniem, że „jakoś to będzie”. Nie może być „jakoś”. Sama wychowałam się w rodzinie, w której nawet nie było „jakoś”, ale „byle jak”. Boję się, że nie podołałabym finansowo i nie byłabym w stanie zapewnić własnemu dziecku podstawowego bytu. I że nasze państwo też w razie potrzeby nie udzieli jakiejkolwiek pomocy. Poczucie bezpieczeństwa jest niezwykle ważne. Owszem, lubię dzieci, ale cudze i na chwilę. Nie jestem przekonana, czy byłabym dobrą matką. Czy umiałabym wychować młodego człowieka. Czy umiałabym zapewnić mu wszystko do prawidłowego rozwoju. To spora odpowiedzialność. A jeśli nie urodziłoby się zdrowe, czy umiałabym je kochać. Żebym zdecydowała się na posiadanie dzieci, musiałyby się rozwiać wszystkie moje wyżej omówione wątpliwości i obawy. Tak więc nie mówię nie. Gdyby w moim życiu niespodziewanie pojawiło się dziecko, z całą pewnością byłabym najszczęśliwszym ale i jednocześnie najbardziej zestresowanym człowiekiem na 24 lata, studentkaBycie mamą to rola, na którą czekam najbardziej. Jestem z osobą, z którą chcę stworzyć rodzinę i wierzę, że uda nam się stworzyć szczęśliwy, dobry i spokojny Dom dla naszych dzieci. Może moje podejście nie jest standardowe, ponieważ zamierzam tak pokierować swoim życiem, by móc spędzić z pierwsze lata życia dzieci z nimi w domu, pokazując im świat i dając jak najwięcej miłości, ale wierzę, że mi się to uda. Przez kilka ostatnich lat byłam po tej "drugiej stronie". Jako niania malutkich dzieci, spędzając z nimi po dziesięć godzin dziennie, widziałam, jak bardzo potrzebują rodziców i kontaktu z nimi, jak tęsknią i jak trudno znoszą tak długą rozłąkę. Widziałam też, jak wiele rodziców omija, pierwsze słowa, pierwsze kroki, czy chociażby pierwsza samodzielnie zrobiona kanapka. Dlatego też nie chcę, żeby późnym popołudniem ktoś, nawet najbliższy mojemu dziecku, opowiadał mi o jego radościach i smutkach. Chciałabym to wszystko przeżyć z moimi dziećmi. Mogę mieć tylko nadzieję, że los będzie na tyle łaskawy, a ja na tyle mądra, że to wszystko się lat 22, studentkaNa chwilę obecną słowo "macierzyństwo" wywołuje u mnie dreszcze niepokoju. Jest paradoksalnie synonimem końca - mnie, moich planów, studiów, przyszłej kariery. Nie jestem gotowa na dziecko, jednak gdyby teraz pojawiło się w moim życiu, to dałabym radę, a właściwie - dalibyśmy radę z moim partnerem. Co nie znaczy, że byłabym z tego powodu szczęśliwa. Chciałabym mieć dziecko ok. 30. Jedno. Za dużo wiem o ciąży i porodzie od biologicznej strony, że nie zniosłabym tego stresu drugi raz. Przynajmniej tak mi się wydaje. Poza tym stricte naukowym podejściem i cynizmem, dominują też względy ekonomiczne i zawodowe. Po pierwsze, jeśli będę pracowała w firmie, to jest bardzo źle postrzegane szybkie odejście na urlop macierzyński. Ponadto, jeśli będę pracowała jako chemik w laboratorium, to muszę zaprzestać pracy od początku ciąży - zwłaszcza jeśli będę w chemii organicznej - wszystkie substancje negatywnie oddziałują na płód. Musiałabym zostać przeniesiona do mniej niebezpiecznego działu, albo iść na urlop tak wcześnie. Co, jak wiadomo, jest źle postrzegane. Wydaje mi się też, że gdzieś około 30 wyrabia się mniej więcej stabilność finansowa, która jest ważna jeśli chce się posiadać dziecko. Czasem też wydaje mi się, że jeśli urodzę dziecko, to bardziej ze względu na partnera (on w ogóle chciałby dwójkę lub trójkę), niż samą siebie. Mój partner nawet stwierdził, że chętnie poszedłby na tacierzyński, natomiast ja bym chętnie uciekła do pracy, więc idealnie się dogadaliśmy. Boję się też, że byłabym rodzicem, który nie umie stworzyć ciepła, który tylko dba o prawidłowy rozwój intelektualny dziecka, ale jest całkowicie wyzuty z emocji. Szczerze powiedziawszy, nie wydaje mi się też, że instynktu macierzyńskiego nabiera się z wiekiem. Większość moich koleżanek mogłoby mieć dziecko nawet teraz, zachwycają się małymi ubrankami i "słodkimi dziećmi". Ja tego nie 26 lat, 5 rok studiów lekarskichRaczej chciałabym mieć dzieci- na pewno nie zanim skończę studia. Na moich studiach nie da się pracować, jestem przez to w całości zależna finansowo od rodziców i częściowo męża. Nie jest sztuka zrobić sobie dziecko a potem mieć same problemy. Gdy zacznę staż/prace, zacznę dostawać pieniądze i wtedy moja niezależność się zwiększy i tez będziemy z mężem mieć wystarczająco środków by móc myśleć o powiększeniu rodziny. W tym momencie nie wyobrażam sobie mieć dylemat w rodzaju "albo zapłacę ratę kredytu, albo ubiorę dziecko". Póki nie zacznę pracować, nie możemy sobie tak drastycznie zwiększać wydatków. Czyli najpierw skończenie studiów i dostanie pracy (tutaj mam taki plus ze swoim wykształceniem, ze o brak pracy nie będę musiała się na martwic), potem myślenie o kwestią jest dla mnie fakt, że rozmawiając ze znajomymi, którzy są dziećmi lekarzy, zawsze słyszę, że rodzice mieli dla nich bardzo mało czasu i źle to wspominają. Jest to też powód, przez który boje się, czy decyzja na dziecko w moim przypadku to dobra decyzja. Całe życie poświęciłam na przygotowywanie się do ratowania ludzkiego życia a jego nieodłącznym elementem są dyżury - nocne albo 24 godzinne (lub dłuższe, ale to kwestia tego, jak w praktyce to wygląda, a chyba prawnie jest to niemożliwe). Nie chce krzywdzić dziecka swoją nieobecnością. Tak więc jedna kwestia to możliwości finansowe, zaś druga to możliwości czasowe i emocjonalne, czy będąc lekarzem będę w stanie dać tyle czasu i miłości dziecku, ile powinno każdej z tych kobiet są silne i prawdziwe, a one same mają prawo do własnych decyzji. Według Was- czy każda kobieta ma obowiązek bycia matką? Czekamy na Wasze opinie!Przeczytaj też: Późne macierzyństwo- konieczność czy moda oraz Matki- nastolatki. Przyczyny i skala problemu. Sprawdź też czy kobieta musi wybierać między karierą a macierzyństwem?
Gość doogg. Goście. Napisano Wrzesień 16, 2008. poznalem dziewczyne po rozwodzie i z 3letnim dzieckiem. Fajna, mila i wogole. Zakochalismy sie oboje. Bardzo mocno. Bylismy ze soba kilka
Małgorzata C. organizacja produkcji filmowej i telewizyjnej, realizacja Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Witam Kłania się redakcja programu Pytanie na Śniadanie. Poszukuję bohatera do felietonu o świadomym, samotynym macierzyństwie. Jeżeli chcesz mieć dziecko i masz dosyć oczekiwania na tego jedynego partnera, to może zechcesz się wypowiedzieć w ty temacie w naszym programie. Osoby zainteresowane bardzo proszę o kontakt. I taka osobista dygresja - noszenie się z zamiarem spełnienia uciuć macierzyńskich, gdy tak zwany zegar tyka to przecież nic złego. Bardzo proszę o odpowiedź. Z pozdrowieniami Małgorzata Cyganek malgorzatacyganek@ 608-196-248 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka I znowu o tym zegarze ;) Mi nic nie tyka. Wszystko jest w naszych głowach... Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Oj, nie tylko w głowach ;) On naprawdę tyka, tylko niektórzy mają to gdzieś (np. ja) ;) konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Chodzi mi o to, że są 25-latki, które uważają, że to ostatni dzwonek, bo za chwilę na pewno urodzą dziecko z zespołem Downa, a są też 35-latki, które nadal uważają, że mogę wiele, i rodzą śliczne, zdrowe maluchy. Więc zegar jest przede wszystkim w głowie. :) Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka niektórym chyba tyka. innym nie. trudno powiedzieć, właściwie to wszystko jest "w naszych głowach", bo jest sterowane przez mózg... konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ada S.: Chodzi mi o to, że są 25-latki, które uważają, że to ostatni dzwonek, bo za chwilę na pewno urodzą dziecko z zespołem Downa, a są też 35-latki, które nadal uważają, że mogę wiele, i rodzą śliczne, zdrowe maluchy. Więc zegar jest przede wszystkim w głowie. :) Zapewniam Cię, ze "produkcja" dodatkowego chromosomu nie powstaje w głowie, ale zgoła gdzie indziej. Zależność chorób genetycznych od wieku matki jest bardzo duża. I nie ma nic wspólnego ze sposobem myślenia. konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Każdy ma swoją opowieść. konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Statystyki są dość brutalne. Diagram ilustrujący rosnące z wiekiem matki ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa. U matek w wieku 20-24 lat ryzyko zespołu Downa u dziecka wynosi 1:1490; w wieku 40 lat 1:60, a u matek po 49 roku życia 1:11 urodzonych dzieci ma zespół K. edytował(a) ten post dnia o godzinie 11:01 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ida, rozumiem, że jesteś w ciąży, ale pozwól innym myśleć to, co chcą. :) Znam wiele kobiet po 35 roku życia rodzących chciane i zdrowe dzieci. Nie mam ciśnienia i na pewno nie będę rodzić dziecka, bo coś tyka - to myślenie jest mi obce całkowicie. konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka A mnie im dalej tym bardziej NIE tyka, jeśli o psychikę chodzi, jakoś nie chce mnie dopaść Wielki Hormon, czarno to widzę. Trzeba było sobie wpaść koło 20tki ;]Anita L. edytował(a) ten post dnia o godzinie 11:06 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ada S.: Ida, rozumiem, że jesteś w ciąży, ale pozwól innym myśleć to, co chcą. :) Znam wiele kobiet po 35 roku życia rodzących chciane i zdrowe dzieci. Nie mam ciśnienia i na pewno nie będę rodzić dziecka, bo coś tyka - to myślenie jest mi obce całkowicie. To, że jestem w ciąży, to moja prywatna sprawa - to raz. Nie ma związku z moim myśleniem, a raczej jego zmianą, bo jest podobne jak przed ciążą - to dwa. Wtedy niespecjalnie chciałam się rozmnażać, teraz też nie jestem ześwirowaną ciężarówką marzącą o swoim "maleństwie" - raczej z dystansem do tego podchodzę, zdaję sobie sprawę ze wszystkich niewygód i przykrości, a mimo to chcę urodzić, bo mam swoje powody - i wiem, że będę to dziecko bardzo kochać. To mi wystarczy. Moja ciąża na pewno nie jest i nie będzie powodem do namawiania na dzieci kogoś, kto ich nie chce. Ale może wypowiadajmy się rzeczowo i na temat "zegara biologicznego"? Też znam kobiety po 35 rodzące dzieci chciane i zdrowe. Co to ma do rzeczy? Nic. Bo ja nie pisałam o chceniu czy niechceniu, tylko o tym, że urodzenie dziecka zdrowego w dowolnym wieku nie zależy li i jedynie od sposobu naszego myślenia. I jeśli ktoś temu przeczy, to jest to cokolwiek K. edytował(a) ten post dnia o godzinie 12:26 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Anita L.: Trzeba było sobie wpaść koło 20tki ;] Tylko po co??? :)) Żeby było? :) konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ada S.: Anita L.: Trzeba było sobie wpaść koło 20tki ;] Tylko po co??? :)) Żeby było? :) Bo wiesz, człowiek im starszy, tym wygodniejszy i nawet jakby myślał, że może faktycznie to posiadanie ma jakieś zalety, to i tak ciężko się zdecydować.. :D Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ada S.: Anita L.: Trzeba było sobie wpaść koło 20tki ;] Tylko po co??? :)) Żeby było? :) Nie żeby było, tylko żeby ludzie nie gadali, nie??? ;) konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ludzie niech se gadają, wychowywać za mnie nie będą, ani pielęgnować i finansować, więc ich zdanie mi jakby lata :PAnita L. edytował(a) ten post dnia o godzinie 11:26 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ida K.: U matek w wieku 20-24 lat ryzyko zespołu Downa u dziecka wynosi 1:1490; a to już po ptakach, za stara jestem, super - mam dodatkowy argument :P Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka ja też już za stara, a poza tym tyle czasu zainwestowałam w karierę, to trzeba już ten wózek ciągnąć :) konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka No to ja też dołączę - teraz jestem za stara, a jeśli za kilka lat zajdę w ciążę - 6 - 7 lat - to na pewno nie będę za stara. :) konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ida K.: Statystyki są dość brutalne. Diagram ilustrujący rosnące z wiekiem matki ryzyko urodzenia dziecka z zespołem Downa. na diagramie to wygląda rzeczywiście dosyć imopnująco, ale niecałe 4% to jest jednak tylko niecałe 4 % dla czterdziestopięciolatki. To jest wzrost o dużo % w porównaniu z 0,1, ale 4% to nadal tylko 4%. Już nie wspominając, że 35-latka jest o ok bardziej narażona od 20-latki... tutaj znalazłam ciekawą informację: Paternal age does have an effect however. A research study conducted by Fisch et al.[1] showed that paternal age has a negligible effect up to the age of 35. Over the age of 35, a paternal effect is seen in conjunction with a maternal age of over 35 and was most pronounced when maternal age was 40 or over. In this group, the paternal age effect was 50%. This trend is common to all non-inherited familial causes of genetic disease. This is because a woman's ova only divide a total of 24 times throughout life, the first 23 of which happen in utero, whereas men's sperm divide continuously throughout life, leading to gradually increasing copy errors. Trisomy 21 derived from maternal age effect is due to an error when the egg splits. szkoda, że nie ma stosownego diagramu ;)Katarzyna S. edytował(a) ten post dnia o godzinie 16:08 konto usunięte Temat: Chcę mieć dziecko, nie chcę dziecka Ida K.: Statystyki są dość brutalne. Wiesz, jeśli chodzi o statystykę, to statystycznie 2 osoby na 3 mają frajdę ze zbiorowego gwałtu ;)) Statystyka to tylko liczby. Tu więcej zależy od zdrowia matki, trybu życia jaki prowadziła itd. U matek w wieku 20-24 lat ryzyko zespołu Downa u dziecka wynosi 1:1490; w wieku 40 lat 1:60, a u matek po 49 roku życia 1:11 urodzonych dzieci ma zespół Downa.
- Чищοσο εχοгθրю ፎዬիх
- ጲ θኡиղаኖор
- Реጿяջеւቯ кαдрεтεз
- Цю μутрокиδе ጏቇιζ ва
- Ехурኚբ οስи
- ጫህцεማը иψኸ
- Բሁጷθсв ըпэρоሺ
lSZjY. ym59o91quq.pages.dev/125ym59o91quq.pages.dev/379ym59o91quq.pages.dev/377ym59o91quq.pages.dev/130ym59o91quq.pages.dev/285ym59o91quq.pages.dev/341ym59o91quq.pages.dev/145ym59o91quq.pages.dev/299ym59o91quq.pages.dev/171
nie chce mieć dzieci forum